25 kwietnia 2017

Labirynt Błędnych Skał

Ponownie wracam wspomnieniami do dawnych wyjazdów. Ach, kiedy to było... Z jednej strony wydaje się, jakbym tam była wieki temu. Z drugiej strony mam wrażenie, jakby to było wczoraj. Ciekawe czy miejsca wciąż są tak samo pięknie? Co się zmieniło? Może ktoś będzie w stanie odpowiedzieć mi na te pytania. 


Góry Stołowe. Mówi się, że płaskie i niewymagające. Nie zgodziłabym się z tym. Góry to góry. Trochę wysiłku trzeba w nie włożyć. Ale krajobrazy są tego warte. 




Każde góry w Polsce są piękne na swój sposób. Nieco złowrogie Tatry. Dzikie Bieszczady. Malownicze Karkonosze. A Stołowe jakie są? 

Ja zapamiętałam je jako bajkowe. Niezwykłe formy skalne, które przy odrobinie wyobraźni mogą okazać się częścią tajemniczej krainy. Labirynt Błędnych Skał to jedna z tych niezwykłych krain. Już sama nazwa tworzy niepowtarzalny klimat. 


A to ja z przeszłości.

Tamtędy na szczęście droga nie prowadziła.

Rzeczywiście jest to skalny labirynt. I gdyby nie doskonale oznakowany szlak, można by się zgubić pośród skał. Wyznaczone ścieżki nieco odbierają pełną radość zabawy, ale i tak szlak na mnie zrobił wrażenie. Ciemne zaułki. Ciasne, oj bardzo ciasne, przejścia pomiędzy ścianami skalnymi. Wystające korzenie. Gdzieś trzeba się schylić. Innym razem przeskoczyć przeszkodę. Zdecydowanie wypada patrzeć pod nogi, do góry i rozglądać się na boki. Ale chyba i tak nie sposób dokładnie wszystko obejrzeć. 



Jedna z przeszkód.

Spacer po labiryncie to super zabawa i dla małych, i dla dużych. I nawet jeśli ktoś preferuje wyższe góry, w Stołowe trzeba choć raz pojechać. One są tego warte. 


A ten kolega skutecznie oduczył mnie wybiegania daleko w przód :D
* Zdjęcia archiwalne z 2008.

9 komentarzy:

  1. Wspaniałe widoki i zdjęcia :). Jeny, jak ja tęsknię za ciepłymi dniami i wojażami... Marzą mi się także właśnie góry :). Mam nadzieję, że w tym roku uda się coś zorganizować w tym kierunku.

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam w tych górach dokładnie 20 lat temu.
    Masz rację - są zachwycające i z ogromną przyjemnością wybrałabym się po raz kolejny.
    No w końcu po tylu latach wypada tam znów pojechać.
    Dzięki za inspirację:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie za młoda na wspomnienia?! Oczywiśce każde nagromadzenie kamieni w tej skali warte jest zobaczenia i połażenia, ale zamiast wspominać czy nie lepiej planować powrót? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba zbyt wiele miejsc jest jeszcze do zobaczenia, żeby planować powroty. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Obawiam się, że w momencie powrotu, cała magia miejsca mogłaby prysnąć.

      Usuń
  4. Góry Stołowe - u nas nie byłam, ale na Krymie widziałam. Czy kiedyś zobaczę u nas? Czy kiedyś wróce na Krym? Nie wiem, życie pokaże.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na Błędnych skałkach bylam niezliczne razy, uwielbiam to miejsce :) tylko ze az wstyd przyznac, ale Mateusza tam jeszcze nie zabrałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Znam te góry ale najwyższa pora by odświeżyć wspomnienia.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przywołałaś miłe wspomnienia sprzed ok. 10 lat. Wędrowałam tym labiryntem.

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza wyrażającego Twoją opinię.
Dziękuję za wizytę na blogu. I zapraszam częściej ;)