9 kwietnia 2017

Sudecka egzotyka ~ Wodogrzmoty Żeromskiego

Ostatnio nie mam zbyt wielu okazji do wyjazdów. W tygodniu na uczelni, a i weekendy wolne tylko od święta. Także o dłuższych wyjazdach mogę zapomnieć. A na krótkie wycieczki nie mam pomysłów, bo okolicę już zdążyłam spenetrować. Aczkolwiek brakuje mi materiału fotograficznego, żebym mogłam przybliżyć te miejsca na blogu. Może właśnie z tego względu powinnam jeszcze raz objechać okoliczne atrakcje? Tymczasem postanowiłam, że pokażę Wam miejsca, w których byłam dawno temu, ale jeszcze o nich nie pisałam, bo wtedy nawet nie wiedziałam, że będę prowadzić bloga. I tu pojawia się kolejny problem, bo nie wiem od czego zacząć. Dlatego dzisiaj tak trochę na chybił trafił wybrałam wodospad, który jak do tej pory, jest moim ulubionym polskim wodospadem.


Wodospad Wilczki (znany również jako Wodogrzmoty Żeromskiego) jest drugim najwyższym wodospadem sudeckim (zaraz po Kamieńczyku). Jest dopełnieniem malowniczego wąwozu, którym płynie rzeka Wilczka w okolicach Międzygórza. 



Z turystycznego punktu widzenia wodospad jest bardzo dobrze wyeksponowany. Możemy go obejrzeć z góry, bo przechodzimy nad nim. Ale też oglądamy go z platformy widokowej. Z tej perspektywy robi duże wrażenie. Wygląda dosyć egzotycznie. Dodajmy do tego świergot ptaków. Żar lejący się z nieba. Brak ludzi. I wydaje się, jakbyśmy byli gdzieś w Amazonii. 



Pobudził moją wyobraźnię i chyba dlatego w mojej opinii bije na głowę Szklarki, czy Kamieńczyk, o Wodogrzmotach Mickiewicza nie wspominając. 


Jestem ciekawa, czy jego otoczenie bardzo się zmieniło od tamtego czasu? Czy nadal okolica jest taka spokojna? Mimo wszystko, wodospad Wilczki już na zawsze pozostanie w moich wspomnieniach tym urokliwym wodospadem niczym z bajki. Swoją drogą, kojarzę, że w okolicy był jakiś ogród bajek, ale nie miałam okazji tam zajrzeć.


Inne wodospady:

6 komentarzy:

  1. Fantastyczne miejsce.
    Mogłabym tak stać, słuchać i patrzeć na szumiące wodospady.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja dawno w polskich górach nie byłam, a tak tu pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. rzeczywiście wodospad nie wygląda jak typowy polski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspomnień czar! Nie mamy w kraju zbyt wielu wodospadów, a tak urokliwych to faktycznie chyba tylko ten jeden.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja bardzo dawno nie byłam w Polskich górach. Bardzo piękny ten nasz wodospad

    OdpowiedzUsuń
  6. Wodospady mają w sobie to coś, że można na nie patrzeć i patrzeć....

    Radosnych Świąt Wielkiej Nocy, smacznego Jaja oraz mokrego Dyngusa życzy Aga :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza wyrażającego Twoją opinię.
Dziękuję za wizytę na blogu. I zapraszam częściej ;)