13 listopada 2015

Pamięć o prehistorii w XXI wieku

W dniu Zaduszek,
W czas jesieni,
Odwiedzamy bliskich groby,
Zapalamy zasmuceni
Małe lampki - znak żałoby.

Światła cmentarz rozjaśniły,
Że aż łuna bije w dali,
Lecz i takie są mogiły,
Gdzie nikt lampki nie zapali.

Władysław Broniewski


Listopad w naszej kulturze jest miesiącem pamięci o zmarłych. Odwiedzamy cmentarze i groby naszych bliskich. Nagrobki dekorujemy kwiatami i zapalamy znicze jako symbol naszej pamięci. Ale nie wszystkie cmentarze rozjaśnia blask świec. Dzisiaj właśnie o tego typu miejscach.

Starożytne cmentarzyska. Samotne, zapomniane, zaginione, zniszczone. Te, które się zachowały, najczęściej znajdują się w lasach, gdzie działalność człowieka nie była tak aktywna. Dzisiaj wyglądają niepozornie. Wielu z nas przeszłoby koło nich obojętnie zupełnie nie zauważając, że ten krajobraz leśny został w jakiś sposób zmodyfikowany ludzkimi rękami.

Pokażę Wam dzisiaj jedno z takich miejsc. Choć już dawno zbadane przez archeologów, nadal nie narzeka na tłumy turystów, bo po prostu ich tu nie ma. I w tym miejscu muszę chwilkę poświęcić na dygresją odnoszącą się do polskich zabytków świata prehistorycznego. W Polsce nie ma ich wiele ze względu na ówczesny klimat tego obszaru. Pojedyncze stanowiska znajdują się na południu kraju. Ale czy są one w jakiś sposób zareklamowane? Praktycznie nic o nich nie wiemy. Podejrzewam, że wielu turystów przejeżdża/przechodzi koło zabytków kultury pierwszych Homo sapiens, i nawet nie domyśla się ich istnienia. 

W Polsce jest mnóstwo pięknych miejsc, wspaniałych zabytków. Ale wiele z nich jest zapomniane. Niszczejące dworki, zarośnięte prawie jak zamek Śpiącej Królewny, czy rozpadające się chaty, które wyglądają jak z horroru. Albo rzecz idzie w drugą stronę i zabytki przeradzają się w komercyjne centra zarabiające na turystach. W jednej i drugiej sytuacji tracą zwykli ludzie. Albo nie wiemy o istnieniu jakiegoś miejsca, albo nie zobaczymy innego, bo jest za drogo lub i tak już zatraciło swoją duszę. 

Polska turystyka stale się rozwija, ale jeszcze daleko nam do ideału. I naprawdę nie wiem, jak można by jej pomóc. Z jednej strony mamy państwo, które nie ma pieniędzy na renowację zabytków, albo po prostu nie ma pomysłu na wypromowanie nowej atrakcji turystycznej. Z drugiej strony prywatni właściciele, którzy ogradzają wysokim murem zabytkowe obiekty i budują w ich obrębie pięciogwiazdkowe hotele. 

Apel do blogerów. Pomóżmy szerzyć dzieje i historię Polski. Odkrywajmy miejsca nieodkryte lub mniej znane. Pokażmy innym, że Polska to nie tylko kiepskiej jakości drogi i zdewastowane dworce (na szczęście jest ich już coraz mniej). 

Dzisiaj mało zdjęć, więc musiałam "zapchać" post tekstem :D A teraz już wracam do cmentarzyska kurhanowego w Uniradzach.



przy kurhanach znajdują się tablice z krótkimi notkami informacyjnymi

Uniradze? Gdzie to?
Jak podaje wikipedia, Uniradze są częścią wsi Smokowo na Kaszubach. Z tego co mi wiadomo, Uniradze są leśnictwem w okolicach Stężycy. Dojeżdża się tam leśną drogą udostępnioną dla ruchu kołowego. Zjazd jest na trasie Stężyca - Przewóz. Jako miejsce turystyczne słabo oznakowane, ale dojazd do kurhanów nie stanowi aż tak dużego problemu. 

Jak stare jest to cmentarzysko?
Naukowcy uważają, że najstarsze kurhany w obrębie cmentarzyska pochodzą z Epoki Brązu. Ale są również znacznie młodsze pochówki, z czasów Wczesnego Średniowiecza. Najprawdopodobniej kurhany były kilkakrotnie wykorzystywane przez kolejne kultury rezydujące na tych terenach. 

Jak chowano zmarłych? 
Kurhan jest konstrukcją ziemno-kamienną, wewnątrz której składano popielnice (kamienne urny) z prochami spalonych na stosie zmarłych. W kulturze pomorskiej na obrządek pogrzebowy składało się palenie ciała, najprawdopodobniej w odzieniu, razem z ozdobami i ceramiką.
W przypadku grobów wczesnośredniowiecznych odnaleziono szkielety zmarłych. Ciekawym zabytkiem okazał się doskonale zachowany warkocz młodej dziewczyny przyozdobiony wełnianą nicią i bursztynowym krążkiem.  

Dlaczego Uniradze? 
Przypuszcza się, że znaczenie miała bliskość najwyższego wzniesienia - Wieżycy. Być może z tego względu tereny były centrum religijno-ceremonialnym.


Uważa się, że cmentarzysko kurhanowe w Uniradzach może dorównywać światowym zabytkom tego typu. I tutaj nasuwa się pytanie: Dlaczego w takim razie jest tak słabo wypromowane w turystyce? Czyżby tego typu elementy historii nie były godne miana zabytku? A może wręcz przeciwnie - są na tyle istotne, że powinny być niedostępne dla przeciętnego turysty? Albo myśli się, że prehistoryczne cmentarzyska nie mogą być ciekawe? Sama nigdy nie interesowałam się czasami prehistorycznymi, ale prawda jest taka, że gdyby nie ówczesny kultury, historii późniejszej w ogóle by nie było. Często zapominamy o pierwszych ludach, a przecież wszyscy jesteśmy ich potomkami. Zapomnieliśmy o nich. Czas to zmienić!

9 komentarzy:

  1. Tak blisko tyle ciekawych miejsc, a tak mało czasu, aby to wszystko zobaczyć... Dobrze, że mogę część z tych cudownych zakątków Polski zobaczyć u Ciebie na blogu ;). Intrygujące trochę to miejsce, chociażby ze względu na swój wiek. Lubię cmentarze, mieszkając w Sopocie codziennie przechodziłam obok 3 cmentarzy, w tym obok jednego żydowskiego, zawsze mnie najbardziej zachwycał, pozostałe były takie... "zwykłe".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świat jest pełen takich perełek. Niestety życie jest za krótkie żeby wszystko zobaczyć. Ten cmentarz też należy do wyjątkowych, bo tak bardzo odbiega od współczesnych cmentarzy. Poza tym jest praktycznie zapomniany. Znajduje się na dużym leśnym obszarze, a mało kto wie o jego istnieniu.

      Usuń
  2. Piękny post, jeden z piękniejszych które czytałem.
    Uniradzów nie znam, na innych w okolicy byłem.
    Jak wiesz ja staram się jak najwięcej ciekawostek i miejsc zapomnianych u siebie pokazać. Choć faktycznie tych pradzijowych to mam mało, a przecież cała "Marcinka" jest takich stanowisk pełna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję.
      Tak, u Ciebie zawsze poznaję miejsca, o których wcześniej nie słyszałam, a przecież są równie, a może nawet bardziej ciekawe od tych dobrze znanych zabytków.
      Niestety ale zabytki archeologiczne w Polsce są w cieniu. Jeden Biskupin, a reszta? Trzeba coś zmienić.

      Usuń
    2. Odwiedź Trzcinicę jak będziesz na południu - nie zawiedziesz się. A jak będziesz nad Rożnowem, to koniecznie uwiedź kogoś żeby Cię (nielegalnie, bo legalnie nie można) przeprawił kajakiem na Małpią wyspę" cały jej szczyt to jedno spore grodzisko, ma świetnie czytelne obwałowania i w ogóle to rezerwat archeologiczny - ale ja tam byłem jeszcze lata temu (przedawnienie występku ;-) )

      Usuń
  3. Bardzo listopadowy wpis....
    Nigdy nie słyszałam o tych cmentarzach...dziękuję za spacer...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że na terenie Polski jest znacznie więcej takich cmentarzy, czy innych miejsc, o których mało kto słyszał.

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tym cmentarzu. Dziękuję, że mogłam dowiedzieć się czegoś nowego:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza wyrażającego Twoją opinię.
Dziękuję za wizytę na blogu. I zapraszam częściej ;)