16 lutego 2014

City break ~ pochmurna i słoneczna Częstochowa

Wczoraj wróciłam z wycieczki-pielgrzymki. Głównym jej celem była Częstochowa. Także przed Wami świeżutkie zdjęcia.


Muszę przyznać, że w mieście jest dość sporo pomników i rzeźb. Powyżej Staszic z parku Staszica, a także jakiś pan, którego tożsamości nie mogłam zidentyfikować. Jeśli ktokolwiek wie, kim jest tenże oczytany mężczyzna po prawej, niech się podzieli tą wiedzą :)



Przez park doszłam na Jasną Górę. Klasztor jak zawsze prezentował się bardzo okazale. Możemy być dumni, że na terenie naszego kraju stoją takie budowle, które na dodatek są wysoko postawione w sferze duchowej. Bo przecież do Częstochowy przede wszystkim zmierzają pielgrzymi, by ujrzeć cudowny obraz i modlić się przed obliczem Maryi, Królowej Polski. 



W ciągu dnia aura nie sprzyjała spacerom. Było pochmurnie i kropiło. Ale, gdy się ściemniło, zrobiło się całkiem przyjemnie. Nawet zimno nie było, jak na tę porę roku. 


A na zakończenie mam dla Was jeszcze dwa zdjęcia klasztoru, ale z poprzednich lat. Jak widać, pogoda znacznie przyjemniejsza. A to pewnie dlatego, że wiosna wówczas była w pełni. 


12 komentarzy:

  1. Częstochowa to wyjątkowe miejsce.
    Świetna relacja.Co drugi rok odwiedzam to miejsce.
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To pewnie całkiem nieźle znasz to miasto. Ja też staram się co jakiś czas tam zajechać. Bo jednak być świadkiem odsłonięcia obrazu to coś wyjątkowego.
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Po prawej stronie, ten oczytany pan to Henryk Sienkiewicz we własnej osobie - pod stopami jest podpisany :)
    Fajnie, że zajrzałaś do Częstochowy, bo to niedaleko mnie i bywam tam dość często :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, Sienkiewicz. Niestety nie podeszłam do niego, więc nie wiedziałam, że jest podpisany.
      Przyjemne miasto, aczkolwiek trochę się zraziłam do tamtejszych ludzi. Niestety, ale w sklepie miałam okazję poznać dość nieprzyjemną sprzedawczynię. Ale wierzę, że nie wszyscy częstochowianie są tacy szorstcy :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Właśnie mi uświadomiłaś, że w Częstochowie byłam ostatni raz chyba na pielgrzymce dość dawno temu:( Muszę znowu się wybrać. Lubię to miasto:) Jest wyjątkowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie musisz koniecznie tam zawitać. Takie miasta jak Częstochowa stale się zmieniają i za każdym razem można odkryć tam coś nowego.

      Usuń
  4. W Częstochowie już byłam bardzo, bardzo dawno temu.. a warto jest jeździć po tej naszej Polsce, doceniać ją i odkrywać jej małe skarby :)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mamy w Polsce takie małe wielkie perełki :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Ja Częstochowę znam też przez pryzmat Jasnej Góry, bo pomijając ją i restaurację gdzie jedliśmy obiad, nie widziałam w Częstochowie nic więcej. W sprawie nieznanego Pana nie pomogę Ci niestety, ale jeśli chodzi o perełki, to mamy ich w Polsce mnóstwo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszka już mi pomogła z tym panem, to Henryk Sienkiewicz.
      Właściwie to Częstochowa głównie z Jasnej Góry słynie, więc nawet jej inne atrakcje są przysłaniane przez sławę klasztoru.
      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Hello dear Nika!
    Gorgeous pictures, thanks for sharing!
    A great weekend my dear!
    I embrace you!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi, thanks for visit.
      Have a sunny weekend.

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza wyrażającego Twoją opinię.
Dziękuję za wizytę na blogu. I zapraszam częściej ;)