19 września 2016

Međugorje czyli między górami

Nie mogłam się doczekać, kiedy opowiem Wam o tym miejscu, a teraz... nie wiem, co napisać.

Jednego jestem pewna. Wrócę tam. Nie wiem dlaczego, ale tam czułam się jak w domu. W ogóle nie chciałam stamtąd wyjeżdżać. Coś jest w tym miejscu wyjątkowego.

13 września 2016

Kravice na orzeźwienie

Planując wyjazd do Chorwacji, najczęściej plan układa się w taki sposób, by zahaczyć o Dubrownik oraz Jeziora Plitwickie. Są to dwa najpopularniejsze miejsca. Tłumy, nie tłumy, dla Dubrownika chyba nie znajdziemy zamiennika. Natomiast dla Plitwic jest pewna alternatywa. Właściwie to nie jedna. Ci, którzy chcieliby wydać mniej i pospacerować w mniej oblężonym zakątku, wybierają się do Parku Narodowego Krka. Ale istnieje miejsce jeszcze dziksze a o podobnym krajobrazie. Aczkolwiek bezludne już pewnie od dawna nie jest.

5 września 2016

Zapach pergaminu #16 Podróże łamią stereotypy

O Brazylii ostatnio było głośno. Głównie za sprawą Igrzysk Olimpijskich. Ale zanim kraj samby zaczął się przygotowywać do Olimpiady, przedtem gościł u siebie również światowej klasy piłkarzy. W 2014 roku odbyły się tam Mistrzostwa Świata w piłce nożnej. Na to wydarzenie postanowił dotrzeć Tony Kososki. Swoją drogę do celu i przeżycia opisał w książce Nie każdy Brazylijczyk tańczy sambę, która łamie stereotypy o mieszkańcach Brazylii i innych państw Ameryki Łacińskiej. Zapraszam do przeczytania mojej opinii.


31 sierpnia 2016

Władysławowo w kolorze moro

Mam tyle zdjęć do pokazania, tyle wrażeń do opisania... A jeszcze więcej przybędzie. Więc trochę tak na przemian publikuję relacje na blogu. Raz z wakacji na Bałkanach, a raz z wycieczek nad Bałtykiem. Wody będzie pod dostatkiem :D Choć dzisiaj trochę mniej, a właściwie na fotografiach wcale. Bo choć byłam we Władysławowie, to na plażę tam nie dotarłam. Dlaczego? O tym w dalszej części.

23 sierpnia 2016

Perła Dalmacji

Kto był choć raz w Chorwacji, na pewno też odwiedził słynny Dubrownik. Każdy o nim słyszał, bo to przecież najbardziej znane chorwackie miasto i najczęściej odwiedzane przez turystów. Ale, o dziwo, aż takich tłumów tam nie było. Myślę, że jest to zasługą w miarę dobrej organizacji ruchu na starym mieście. Albo po prostu miałam szczęście lub nastawiłam się na większość ilość ludzi. Lecz nie o turystach, a o samym mieście chciałabym więcej napisać.