17 lutego 2017

Ryga kulinarno-kulturalna

Trochę mi zajęło zanim wzięłam się za ten post. Kultura jest pojęciem bardzo szerokim, a przecież trudno mówić o wszystkim. Po wielu próbach opisania cech charakterystycznych dla kultury łotewskiej, zdecydowałam się na kondensację i opisanie jedynie tych elementów, z którymi miałam styczność. Przy okazji , albo raczej głównie, przeczytacie o kuchni, ale raczej w tym temacie niczym nie zaskoczę. 

6 lutego 2017

Bałtyk od innej strony czyli nad Zatoką Ryską

Uff... Nareszcie mogę odpocząć i już o niczym nie myśleć. Miałam plan, żeby tym razem napisać Wam coś o jedzonku i kulturze łotewskiej, ale nie jestem w stanie dokończyć tego postu. Przynajmniej na razie. Dlatego dzisiaj zaproszę Was na krótki spacer po wybrzeżu Zatoki Ryskiej. 

23 stycznia 2017

ESM Taizé 2016 ~ wrażenie powyjazdowe

Już w zeszłym roku chciałam pojechać na Europejskie Spotkanie Młodych Taizé, do Walencji. Oj, to by było spełnienie marzeń. Żałuję, że tak późno się wtedy obudziłam i już nie było miejsc w grupach z moich okolic. A teraz po Rydze żałuję jeszcze bardziej, że wcześniej nie zetknęłam się z tą niesamowitą atmosferą. Ale było, minęło. I tak, tym razem jeszcze w listopadzie zaczęłam się interesować wyjazdem. Dzięki temu udało się wszystko na spokojnie zorganizować. No prawie.

12 stycznia 2017

City break ~ miasto kotów i kogutów czyli Ryga moimi oczami

Święta i przełom roku to był zawsze taki rodzinny czas. Tym razem trochę się pozmieniało. Cóż, chyba nic nie trwa wiecznie. Z drugiej jednak strony nie była to jakaś ogromna zmiana. Boże Narodzenie spędziłam w domu z najbliższymi. Natomiast zaraz po świętach ruszyłam w drogę. I już sylwestra oraz Nowy Rok spędziłam prawie 800 km od domu. Ale nie sama. O tym jednak przy innej okazji. Dzisiaj o mieście, w którym przywitałam 2017 rok - Ryga.

2 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Kolejne 366 dni za nami. 52 tygodnie pełne wrażeń. Choć czasami było pracy po uszy, a czasu na przyjemności ni grama, uznaję ten rok za jak najbardziej udany. Tyle się działo... Może ilość wpisów na blogu tego nie odzwierciedla, ale ja na pewno jestem bogatsza o nowe wspomnienia, jak i doświadczenia.