W Bremie święta trwają cały rok
Święta, święta i po świętach. Ale nie dotyczy to Bremy, bowiem tam święta mogą trwać cały rok. I nie mówię tego dlatego, że panuje tam iście baśniowa atmosfera (przepraszam, że znowu to powtarzam, ale nic na to nie poradzę, że nie jestem w stanie znaleźć innego epitetu opisującego Bremę niż baśniowa), ale dlatego, że chyba jest to jedno z nielicznych miejsc na świecie, gdzie dając zaledwie jeden krok i przechodząc przez magiczny portal w jednej chwili możemy się znaleźć w sklepiku wyrwanym prosto z wioski św. Mikołaja. Mam na myśli oczywiście portal prowadzący do całorocznego sklepiku z bombkami i innymi świątecznymi ozdobami.
Kiedy pisałam pierwszą relację z Bremy, nie myślałam, że dojdzie do tego, że miasto to stanie się jednym z popularniejszych na tym blogu. Tak szczerze mówiąc, to chyba o żadnym miejscu nie pisałam tyle co o Bremie. A spędziłam tam zaledwie dwa dni. Majorka będzie zazdrosna, że poświęcam tyle czasu na jedno miasteczko, a wciąż tak wiele majorkańskich zakątków czeka na swój moment na tym blogu. No ale na Majorkę przyjdzie jeszcze czas, a tymczasem postanowiłam, że pozostaniemy jeszcze przez chwilę w świątecznym klimacie.
Dzisiaj nie będę się rozpisywać, bo co i wiele mogę Wam powiedzieć na temat jednego sklepiku? (Zaraz się okaże, że jednak jestem w stanie nawet elaborat stworzyć). Jednak stwierdziłam, że to miejsce zasługuje na swój moment na tym blogu. Mam tylko nadzieję, że nie znudziły Wam się jeszcze te bożonarodzeniowe klimaty. Moim celem absolutnie nie jest obrzydzenie Wam tych wszystkich dekoracji i świecidełek. Pomyślałam sobie po prostu, że fajnie by było mieć taki świąteczny niespieszny klimat w życiu przez cały rok. Nie chodzi mi o to, że super, żeby choinka była stałym gościem w naszych mieszkaniach. Bo jakby nam się wkradła do szarej rzeczywistości, to w pewnym momencie przestalibyśmy ją dostrzegać i cieszyć się nią. Chodzi mi raczej o magię towarzyszącą świętom; magię, która sprawia, że cieszymy się z tych małych rzeczy. W przedświątecznym okresie tą małą rzeczą może być grzane wino wypite w towarzystwie przyjaciół. W święta choinka, gorąca czekolada i pogawędki z rodzinką. A po świętach niech nawet picie zwykłej czarnej herbaty stanie się rytuałem. Niech otwarcie nowej pachnącej książki sprawi, że czas się na chwilę zatrzyma. No po prostu niech magia małych cudów stale nam towarzyszy w codzienności.
Chyba mnie ostatnio nosi ta pozytywna energia i radość ze zwykłych niezwykłych chwil, ale kończę już tą paplaninę i zostawiam Was ze świątecznymi kadrami z najbardziej uroczego sklepu, w jakim kiedykolwiek byłam. Przyznaję, że trochę jego całoroczność mnie przeraża, bo trudno mi sobie wyobrazić siebie wchodzącą do takiego sklepu w letniej sukience w środku lata, niemniej muszę przyznać, że jest to miejsce naprawdę wyjątkowe. No i w dodatku znajduje się w jednym z najładniejszych miasteczek jakie kiedykolwiek widziałam.
Przechadzając się po dzielnicy Schnoor - najstarszej części miasta - przyglądamy się każdemu budynkowi, bo tutaj naprawdę każda kamieniczka ma swoją własną historię do opowiedzenia. A jedna z tych kamieniczek jest naprawdę wyjątkowa, bo mieści w swoich murach jedyny w swoim rodzaju sklepik z ozdobami choinkowymi, który działa całorocznie nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat.
Sklepik Weihnachtssträume, czyli Świąteczne Marzenia, został założony w latach 90. przez lokalną artystkę, Uschi Fritz, która specjalizowała się w wyrobie dekoracji bożonarodzeniowych i które początkowo sprzedawała na jarmarkach aż zapragnęła stworzyć miejsce, w którym świąteczna atmosfera trwałaby przez cały rok. W 2014 roku przeszedł w inne ręce, ale artystka nadal bierze udział w tworzeniu klimatu tego miejsca, a nowi właściciele dbają o to, by sklepik wciąż pozostawał tak samo wyjątkowy i by rozbudzał świąteczne marzenia klientów.
Idea miejsca jest bardzo ciekawa i muszę przyznać, że sklep jest prowadzony z sercem. To nie jest zwyczajny sklep, gdzie produkty smutno kurzą się na półkach. To jest sklep wyjęty niczym z wioski św. Mikołaja; tutaj każda dekoracja opowiada swoją własną historię. Jest to prawdziwe miejsce z duszą.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Komentarze
Prześlij komentarz
Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie ślad w postaci komentarza wyrażającego Twoją opinię.
Dziękuję za wizytę na blogu. I zapraszam częściej ;)