Drzwi do baśni
Obiecywałam, że do Bremy jeszcze wrócę (wirtualnie oczywiście, bo na razie rzeczywistych powrotów nie planuję, ale kto wie...) i oto jest ponownie na tym blogu najbardziej baśniowe miasteczko, w jakim do tej pory byłam. Ten wpis nie był planowany w momencie podróży do Bremy. Pomysł na niego pojawił się jak zaczęłam przygotowywać zdjęcia do pierwszej relacji z tego miasta i zdałam sobie sprawę ile pięknych drzwi i okien uwieczniłam na fotografiach. Zapraszam więc na krótki spacer po galerii baśniowych drzwi i okien.