Ostatnio ni z tego ni z owego na myśl przyszła mi Andorra i aż trudno było mi samej uwierzyć, że tam byłam, więc wróciłam do zdjęć i do wspomnień i postanowiłam, że jak będę miała troszkę więcej wolnego czasu, to koniecznie muszę dokończyć na blogu tę andorańską opowieść.
Julia - kiedyś au pair, obecnie rezydentka na Majorce; z wykształcenia tłumacz - iberysta oraz krajoznawca i turysta historyczny, jakkolwiek dziwnie to brzmi. W wolnych chwilach mól książkowy i przyszła poliglotka. Żyje wg motta: Nie ma rzeczy niemożliwych, więc nigdy nie mów nigdy!