Z plecakiem w Bieszczadach ~ Cisna

Ostatni dzień na bieszczadzkim szlaku. Chciałabym powiedzieć, że był lepszy niż dwa poprzednie, niestety rzeczywistość jest bardziej okrutna. Co prawda pogoda bardzo się polepszyła, jednak w ogólnym rozrachunku nie mogę stwierdzić, że był to plus tego dnia. Dowodem na to, że ten odcinek był dla mnie naprawdę trudny, jest praktycznie brak zdjęć.

Z plecakiem w Bieszczadach ~ druga szansa

Trzy lata temu po raz pierwszy wybrałam się wraz z koleżanką na wyprawę po górach. Bez konkretnego planu. Z całym dobytkiem na plecach. Wiedziałyśmy tylko skąd wyruszamy i dokąd zmierzamy. Reszta miała wykalkulować się po drodze. Rok później wybrałyśmy się po raz drugi. Poszło znacznie lepiej, choć nie obyło się bez problemów. W 2015 z racji, że obie byłyśmy trochę zajęte studiami, jakoś nie znalazłyśmy czasu na góry. Ale w tym roku ponownie pojechałyśmy na południe Polski, by włóczyć się górskimi szlakami. Po raz drugi w Bieszczady. 

instagram