Sudecka egzotyka ~ Wodogrzmoty Żeromskiego

Ostatnio nie mam zbyt wielu okazji do wyjazdów. W tygodniu na uczelni, a i weekendy wolne tylko od święta. Także o dłuższych wyjazdach mogę zapomnieć. A na krótkie wycieczki nie mam pomysłów, bo okolicę już zdążyłam spenetrować. Aczkolwiek brakuje mi materiału fotograficznego, żebym mogłam przybliżyć te miejsca na blogu. Może właśnie z tego względu powinnam jeszcze raz objechać okoliczne atrakcje? Tymczasem postanowiłam, że pokażę Wam miejsca, w których byłam dawno temu, ale jeszcze o nich nie pisałam, bo wtedy nawet nie wiedziałam, że będę prowadzić bloga. I tu pojawia się kolejny problem, bo nie wiem od czego zacząć. Dlatego dzisiaj tak trochę na chybił trafił wybrałam wodospad, który jak do tej pory, jest moim ulubionym polskim wodospadem.

Muzeum II Wojny Światowej

Chyba dopada mnie przesilenie wiosenne :D Za nic nie mogę się zabrać. Myślami wybiegam gdzieś do przodu i czas jakoś tak sam płynie. Może kwiecień będzie trochę lepszy. Tymczasem w ostatni dzień marca zapraszam Was na spacer po Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Zapach pergaminu #17 Słodko-ostry Kotlet po azjatycku

Książkę przeczytałam już dawno temu. Za recenzję zabrałam się jeszcze w zeszłym roku, ale jakoś do tej pory nie potrafię jej dokończyć. Nie żeby książka nie była ciekawa, bo była. Na prawdę mi się podobała. Ale bardzo trudno powiedzieć mi o niej coś więcej. Mimo to, spróbuję, bo pozycja zasługuję na uwagę.

lubimyczytac.pl

Krajoznawstwo i turystyka historyczna

Moja ścieżka edukacyjna po maturze poskręcała się niczym węzeł żeglarski. O swojej przygodzie ze studiami w ogóle mogłabym sporo opowiedzieć. Dzisiaj jednak skupię się tylko na jednym kierunku. Na tym, który jest najbardziej powiązany z tematyką bloga. I już na samym początku zaznaczam, że tekst jest moją subiektywną opinią i nie żadną (anty)reklamą.


Dzisiaj postaram się odpowiedzieć na pytania: Jak to jest studiować na unikatowym w skali kraju kierunku? Czego się spodziewałam? I co zastałam?

Morze kolorów

Brakuje mi słońca i kolorów. Gdy śnieg już stopniał, świat stał się całkiem szary. Jest to przeze mnie najmniej lubiany okres w ciągu roku. Zima się skończyła, to teraz niech już przyjdzie lato. Słoneczne, ciepłe, po prostu piękne. Tymczasem żeby sobie umilić oczekiwanie, wygrzebałam kilka barwnych zdjęć znad Bałtyku.

 

instagram