Portugalia dzień 13: wszystkie kolory tęczy

W Coimbrze spędziłyśmy dwie noce, a tak właściwie miałyśmy bardzo niewiele czasu, żeby pospacerować po tym mieście i poczuć jego niepowtarzalny klimat. Bo taka właśnie jest Coimbra - miasto inne niż wszystkie. Cały problem w tym, że czuję, że byłam tam za krótko, żeby naprawdę docenić to miejsce. Mimo wszystko udało mi się dostrzec, że Coimbra ma w sobie to coś i mam nadzieję, że jeśli jeszcze kiedyś będę w Portugalii, będę miała okazję na dłuższy spacer po tym studenckim mieście.

Portugalia dzień 11: jak z baśni

Chciałam wstać na wschód słońca, bo dom, w którym nocowałyśmy, był położony w malowniczej dolinie i wyobrażałam sobie, że poranek musi tam być po prostu cudowny. Niestety ja rannym ptaszkiem nie jestem i wygrała chęć dłuższego pospania. Nie żebym jakoś bardzo późno wstała, ale zdecydowanie za późno, by zobaczyć wschód słońca. Jednak najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że nastawiłam budzik na odpowiednią godzinę, nawet obudziłam się nieco przed czasem, wyjrzałam szybko przez okno i stwierdziłam, że chyba jednak wrócę do łóżka. Poranki nigdy nie były moje...

instagram