Nad zatoką o poranku


Minęły już drugie wakacje spędzone w Alcudii, a dopiero podczas niedawnego urlopu z rodzicami dotarłam do sąsiedniego portu nad zatoką Pollença. Do tej pory sądziłam, że ta miejscowość jest bardzo podobna do Port d'Alcúdia, dlatego nie bardzo mi się spieszyło, żeby tam pojechać. Okazało się jednak, że na Majorce każde miasteczko jest inne i niepowtarzalne. 

Rajskie plaże na Majorce część 3

Majorka, choć wyspą zbyt dużą nie jest, plaż ma całkiem sporo, a co jedna, to piękniejsza. Mój trzeci pobyt na tej hiszpańskiej wyspie zaowocował kolejnym zestawieniem plaż, które warto zobaczyć, w tym również moja faworytka. Sami zobaczcie.

Puig de Sant Marti

Chyba każdy może potwierdzić, że mieszkając w jakimś konkretnym miejscu, najczęściej nawet nie mamy pojęcia, jak fajne jest to miejsce. Odkrywamy odległe zakątki, a nie potrafimy nic powiedzieć o tym, co jest tuż za rogiem. W Alcudii co prawda nie mieszkam całe życie, ale i tak wystarczająco długo, by odkryć wszystkie, albo przynajmniej większość ciekawych miejsc w najbliższej okolicy. W ostatnim poście pokazałam Wam starożytne ruiny (Pollentia), które zrobiły na mnie spore wrażenie; dzisiaj natomiast zupełnie darmowa atrakcja z przepięknymi widokami.

Pollentia - ciutat romana


Po raz kolejny sprawdza się zasada, że odwiedzamy najodleglejsze zakątki świata i jednocześnie zapominamy o atrakcjach, które znajdują się w najbliższej okolicy. Mieszkając na Majorce docierałam do plaż na drugim końcu wyspy, a nigdy nie odwiedziłam najważniejszego zabytku w Alcudii. Wreszcie udało mi się to zmienić i wczoraj zrobiłam sobie spacer po parku archeologicznym Pollentia i dzisiaj spróbuję Was przekonać, że warto umieść to miejsce w swoim planie podróży.

Trekking do raju ~ plaża Es Coll Baix


Najczęściej lato na Majorce jest upalne i nie nastraja do długich spacerów w środku dnia, ale są dni, kiedy na niebie pojawiają się chmurki a temperatura nieco spada i wówczas jest to idealny moment, by spędzić dzień na świeżym powietrzu. W zeszłym roku, kiedy niebo było ponure, wyruszyliśmy na trekking w góry i zdobyliśmy zamek Alaró. Tym razem zamiast gór, wybraliśmy plażę. Ale nie łudźcie się, nie będzie żadnego wylegiwania się i smażenia, a porządny spacer.

instagram