Italia 2023: dzień dobry, Bergamo

Bergamo zauroczyło mnie swoim spokojem, klimatycznymi uliczkami i malowniczymi widokami rozciągającymi się wokół miasta. Jest to jedno z tych miejsc, które nie może się pochwalić znanymi na całym świecie zabytkami, a jednak potrafi w sobie rozkochać chyba każdego przyjezdnego.

Italia 2023: dobry wieczór, Bergamo

No to lecimy. Lot miałyśmy po południu, ale jeszcze jakoś trzeba się było dostać na lotnisku, więc poranek miałyśmy dość spokojny, bez pośpiechu. Nie planowałyśmy też nic na przedpołudnie, bo pogoda jakoś specjalnie nie zachęcała. Niestety padało całą noc i cały poranek. A jak już dotarłyśmy na lotnisko, nieco się wypogodziło i na niebie pojawiła się nawet tęcza.

Praga - przedsmak podróży, która do ostatniej chwili stała pod znakiem zapytania

Wstałam dzisiaj o 4:30, bo praca mnie wzywała. Myślałam, że szybko pójdzie, jak zawsze i jeszcze przed siódmą będę z powrotem w domu i trochę odeśpię przed kolejną zmianą. Jednak jak wróciłam do domu, była już prawie ósma i stwierdziłam, że teraz to już nie ma sensu kłaść się do łóżka, więc dokończyłam kilka biurowych spraw, a potem coś mnie tchnęło i weszłam na bloga Moniki nadrobić czytelnicze zaległości. Mo. ma w sobie niesamowitą moc zarażania innych optymizmem i pozytywną energią, toteż po przeczytaniu kilku wpisów, energia tak mnie zaczęła rozpierać, że weszłam na własnego bloga i zaczęłam pisać, choć jeszcze do końca nie wiedziałam o czym tak właściwie chciałabym Wam dzisiaj opowiedzieć. Zaległości z relacjami mam tak ogromne, że aż nie wiem, czego mam się złapać. Dobrze, że prowadzę taki kajecik, gdzie zapisuję wszystkie pomysły na blogowe wpisy. Po przestudiowaniu wszystkich zapisków, stwierdzam, że najwyższy czas, abym opowiedziałam Wam o mojej jesiennej wyprawie do Włoch. Ale zanim to nastąpi, przerwa na krótki przystanek w czeskiej Pradze.

Aranjuez ~ siedziba królów

Byłam tak zmęczona po całodniowej podróży, że nawet nie chciało mi się myśleć, co będę robić następnego dnia. Po prostu się położyłam i zasnęłam, nie nastawiając nawet budzika. Plan był taki, że skoro nie mam planu, to po prostu zostanę w mieście i powłóczę się po najbardziej turystycznych miejscówkach, które notabene już zdążyłam poznać. Jednak po przebudzeniu zaczęła mnie rozpierać taka energia, że ostatecznie postanowiłam ruszyć nieco dalej. Ogarnęłam się, spakowałam plecak, aparat i ruszyłam na dworzec a stamtąd pociągiem do Aranjuez.

Tajemniczy wrak ~ trekking w okolicach Santa Eugenia

Są takie miejsca, które nas przyciągają nie tyle swoim pięknem, a tajemnicą, którą są owiane. Jednym z nich jest szczyt górujący nad miasteczkiem Santa Eugenia w centralnej części Majorki - Puig de Santa Eugenia. Wzniesienie jest niewielkie, bo liczy sobie zaledwie 240 m n.p.m., ale że znajduje się w nizinnej części wyspy, rozciągają się stamtąd rozległe widoki na całą okolicę. Jednak tym razem ani widoki, ani nawet trekking sam w sobie nie sprawił, że wybrałyśmy akurat to konkretne miejsce na naszą krótką wycieczkę. Głównym powodem był osławiony wrak Es Submarí.

instagram