Ostatkiem sił na górę Santa Lucía
Czasami niektóre rzeczy wynikają nagle, zupełnie niespodziewanie i wówczas najczęściej trzeba działać spontanicznie. W dzisiejszych czasach trudno cokolwiek planować, albo przynajmniej trzeba mieć tych planów kilka na różne ewentualności, bo w ostatniej chwili wszystko może się zmienić, a w najgorszym przypadku, totalnie posypać. Zupełnie nie podoba mi się ta sytuacja, bo lubię mieć jakiś plan w zanadrzu, choćby ramowy, w tej chwili jednak wolę czekać do ostatniej chwili z decyzjami, by uchronić się przed potencjalnym zawodem... Co innego jeśli chodzi o podróże; lubię nieoczekiwane sytuacje, o ile oczywiście są one pozytywne, a tak właśnie było podczas wycieczki do Mancor del Vall, o której dzisiaj Wam opowiem. Zapraszam do dalszej lektury.