Krótka historia Solidarności ~ wizyta w ECS

Czas leci bardzo szybko, a ja wciąż gdzieś w tyle za nim gonię i jak na razie nie zanosi się na to, bym miała go dorwać. Nie wiem, czy to ze mną coś nie tak, czy to ten czas jakiś taki pośpieszny się zrobił. Nie ważne. W każdym razie to właśnie czas jest powodem ciszy na blogu oraz zaległości na Waszych blogach. Nie mam pojęcia, kiedy wreszcie uda mi się to wszystko nadrobić. Mam nadzieję, że jeszcze w tym życiu :)

Muzeum II Wojny Światowej

Chyba dopada mnie przesilenie wiosenne :D Za nic nie mogę się zabrać. Myślami wybiegam gdzieś do przodu i czas jakoś tak sam płynie. Może kwiecień będzie trochę lepszy. Tymczasem w ostatni dzień marca zapraszam Was na spacer po Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

City break ~ Gdańsk detalicznie

Z kim rozmawiam, każdy twierdzi, że Gdańsk jest jednym z piękniejszych miast w Polsce. Być może. Mnie trudno to ocenić, bo po prostu Gdańsk znam od zawsze i prawdopodobnie nie będę obiektywna. W tej chwili mogę powiedzieć, że to miasto zaczęło mnie nudzić. Przez ostatnie miesiące spędzałam tam większość czasu. Teraz nie mam najmniejszej ochoty tam wracać, choć od czasu do czasu muszę. Pozostało tam jeszcze sporo do odkrycia. Jest kilka miejsc, do których bym chciała dotrzeć, ale jakoś mi do nich nie po drodze. Za to na początku czerwca ponownie trafił mi się krajoznawczy spacer po starówce. 

Moja piłkarska przygoda

Każdy ma jakieś marzenia. Ale nie wszystkie marzenia się spełniają. Bo trzeba pamiętać, że ot tak nic się nie dzieje. Marzeniom trzeba czasem pomóc. Niekiedy wystarczy tylko jeden mały krok, żeby zapoczątkować reakcję łańcuchową, na której końcu czeka na nas to nasze marzenie. Tak właśnie wyglądało ostatnio spełnianie mojego małego marzenia.

W samym centrum średniowiecznego Gdańska

Na pewno znacie muzea typu szklane gablotki, nudne eksponaty, o których nic nie wiadomo, bo krótka notatka gdzieś się zawieruszyła i przewodnik, który co chwilę powtarza, by nic nie dotykać, bo jeszcze się rozsypie. Ale to już przeszłość. Teraz muzea są instytucjami, w których można naprawdę miło spędzić czas i w bardzo ciekawy sposób poznać historię. Można dotknąć, na własne oczy zobaczyć i poczuć się jak w przeszłości, np. kosztując przysmaki podawane w tej oberży :)

Kapitanie! Gdańsk za burtą!

W zależności od punktu widzenia, rzeczywistość przyjmuje różne kształty. Z lotu ptaka świat jest rozległy i jakby na wyciągnięcie ręki. Ze szczytu górskiego wszystko wokół wydaje się takie małe i jest u naszych stóp. A jak to jest patrzeć oczami żeglarza? Namiastkę tego mogą nam podarować rejsy wycieczkowe. Dzisiaj wybierzemy się w krótką eskapadę po porcie gdańskim. 

Poszukując magii świąt...

O Jarmarku Dominikańskim odbywającym się w Gdańsku słyszał każdy. W końcu jest to jedna z największych imprez tego typu w Europie. Ale co ma piernik do wiatraka? Otóż w okresie przedświątecznym również mamy do czynienia z najróżniejszymi jarmarkami. Ale tym razem bożonarodzeniowymi. Jedne cieszą się większą popularnością, inne trochę mniejszą. Mimo to każdy przyciąga turystów, poszukiwaczy gwiazdkowych prezentów i ciekawskich. 
Mnie również już od dawna ciągnęło, by wybrać się na jakiś jarmark tego typu. I padło na Gdańsk. 

W Wolnym Mieście

Ratusz tak samo jak rynek jest centralnym punktem miasta. Niegdyś pełnił funkcję reprezentatywnej siedziby władz miasta, a dzisiaj...? Dzisiaj najczęściej w jego murach tworzy się muzea. I do jednego z takich muzeów właśnie Was zabieram. Czy już wiecie jakie to miasto?

W bursztynowym raju

Bursztyn to kopalna żywica drzew iglastych. Niestety definicja nie brzmi tak ładnie jak pięknie wygląda klejnot. I mówię to ja, która za bursztynem nie przepada. 

City break ~ Na Trakcie Królewskim

W mieście nad Motławą biegnie Trakt Królewski. Tworzą go Ulica Długa i Długi Targ. Najbardziej znane miejsce w Gdańsku. A ja zabieram Was tam dzisiaj na spacer. 

Zamki z piasku


Już jakiś czas temu na plaży w Jelitkowie postawiono imponujące "zamki z piasku". Wydarzenie to było związane z Gdańskim Festiwalem Rzeźby z Piasku. Z każdym rokiem zmieniał się temat przewodni. Tak np. w 2009 mogliśmy podziwiać dzieła z dziedziny Ducha Gdańskiej Architektury. A kiedy byłam tam po raz pierwszy, piaskowe figury przedstawiały wybitności związane w jakiś sposób z Gdańskiem. I te właśnie będziecie mogli teraz zobaczyć.

Miejski zakątek zieleni ~ czyli w Parku Oliwskim



To nie żaden egzotyczny kraj. Na zdjęciu powyżej widnieje jedna z alejek Oliwskiego Parku. Zaś poniżej rosną jakieś orzechy. W tej chwili nie jestem w stanie powiedzieć, co to za rodzaj. Ale może ktoś z was wie?


Jako dziecko bardzo lubiłam spacerować po Parku Oliwskim. Podobało mi się, że jest taki duży i można było nawet się w nim zgubić. Zawsze podziwiałam barwne kompozycje kwiatowe. A w palmiarni szukałam bananów :) Na kolejnych zdjęciach pokażę wam co nieco, aczkolwiek musicie wiedzieć, że fotografie nie odzwierciedlają rzeczywistości i tylko na nie patrząc, trudno poczuć zapach trawy i otulić się ciepłym wiatrem. 

"Gościu, siądź pod mym liściem a odpocznij sobie"
Wśród ubogich w tym miejscu kwiatów dostrzeżemy i rubensowskie kształty. Ale przyznajcie sami, kamienna rzeźba bierze górę nad roślinami i swoimi atutami przysłania otoczenie. 


Rzeźby upiększające trawniki są jakieś niefotogeniczne. Bo jakkolwiek bym się ustawiła, żadno ze zdjęć nie wyszło mi tak, jakbym chciała. Jedno się ostało, które i tak nie ukazuje szczerości kamiennej postaci. 


Zawsze zastanawiałam się nad znaczeniem rzeźb "pływających" po sadzawkach. Nie przemawiają do mnie. 


Wśród krętych alejek jest też wodospad. Niestety tym razem nie udało mi się zrobić zdjęć z drugiej strony. Wydaje mi się, że jest to najczęściej odwiedzane miejsce w całym parku. 


A na koniec agawa. Jest taka majestatyczna. Tylko ta donica trochę wysłużona...


Na dzisiaj musi wystarczyć. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak ogromny problem miałam ze zredagowaniem tekstu do tego posta. I to chyba widać. Dzisiaj dość ubogi wyszedł tekst, ale mam nadzieję, że nie zepsuło to magicznego efektu parku. 

instagram